Sonda Profesorska (5) – Jakie były pierwsze miłości naszych nauczycieli…

Mówią, że każda miłość jest pierwsza. Te kolejne różnią się tylko siłą, z jaką kochamy, i tym, jak bardzo uczucie to zapada nam w pamięć. W tym tygodniu tematem Sondy Profesorskiej jest pierwsza miłość, której doświadczył każdy, nawet profesorowie naszego liceum. Ale czy każda była warta zapamiętania? Jak dobrze swe pierwsze uczucie pamięta pani Monika Jankowska? W jakich okolicznościach pan Łukasz Sielewicz spotkał swoją pierwszą wybrankę serca? Jaką opowieścią zaskoczy nas pani Beata Woźniak? Czy pani Barbara Bonowska od zawsze kochała tylko język francuski?

Zapraszamy do lektury piątej odsłony Sondy Profesorskiej!

Pytanie tygodnia:

Pierwsza miłość. Kiedy to było oraz dlaczego Pan/Pani zwrócił/a uwagę na tę osobę?

MONIKA JANKOWSKA

Nie pamiętam tych przedszkolnych „miłości”, ale tak świadomie to była chyba szósta lub siódma klasa podstawówki. Dlaczego zwróciłam na niego uwagę? Był to kolega z innej klasy, mój równolatek, ale zachowywał się poważniej niż reszta chłopców. Zawsze był dobrze ubrany, codziennie inaczej, ale przede wszystkim miał fantastyczny głos. I ma go do dzisiaj. Pamiętam, jak bardzo się ucieszyłam, kiedy nie pojechał na wycieczkę ze swoją klasą i dołączono go do mojej. Oczywiście nie powiedziałam mu, że mi się podoba [śmiech], dowiedział się dopiero po czasie.

ŁUKASZ SIELEWICZ

Pierwszy dzień studiów w Poznaniu. Od razu po rozpoczęciu roku akademickiego. Pamiętam, mieszkałem wtedy w akademiku. Osoby z Wągrowca zebrały się i poszliśmy razem na dyskotekę. W gronie znajomych była właśnie ta osoba. Ja jej w ogóle nie znałem, dopiero znajomi nas zapoznali. Co się pierwsze rzuciło w oczy? Ciężko powiedzieć, wydaje się, że była to prawdziwa fascynacja osobą, takie „love at first sight”. Oczywiście od samego początku nie była to miłość, ale bardziej zauroczenie. Wszystko działo się spontanicznie.

BEATA WOŹNIAK


Był starszy o rok, ja byłam w pierwszej klasie podstawówki, a on w drugiej. Miał na imię Mirek. Dlaczego akurat ta osoba? Woził mnie na sankach [śmiech]. Później spotkaliśmy się na studiach, już mnie na sankach nie woził, ale spotkanie było bardzo miłe. Nie wiem czy to była pierwsza miłość, ale bardzo się lubiliśmy i bardzo dużo czasu ze sobą spędzaliśmy.

BARBARA BONOWSKA

Moja pierwsza miłość… Było to we Francji, kiedy miałam 21 lat. Poznałam wtedy cudownego studenta historii o imieniu Laurent. Wszystko zaczęło się pewnego pochmurnego dnia, kiedy nachylił się, aby zawiązać mi sznurowadło. Pamiętam, że pięknie mówił o polskich królach, ujął mnie tym, że wiedział wiele na temat polskiej historii, uwielbiał naszych władców i pięknie wymawiał nazwę rodu Jagiellonów – „Żażelą”. Po roku studiowania przygotowywał mnie do certyfikatów, które zdałam w Szwajcarii i Francji, więc myślę, że czas, jaki razem spędziliśmy na wspólnej nauce i przeżywaniu uczucia, nie poszedł na marne.­­

Wysłuchała i spisała Daria Maciejewska

2 Comments

  1. Gdzie jest wywiad o miłości z panem profesorem Woźniakiem ?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2023 Ogólniak

Theme by Anders NorenUp ↑