„Titanic” – film w reżyserii Jamesa Camerona, znanego także z „Terminatora” i „Prawdziwych kłamstw”,  zdobył  jedenaście Oskarów i czterdzieści dwie inne nagrody. Nietuzinkowy dramat historyczny z wątkiem miłosnym, który opowiada o jednej z największej katastrof morskich, jaka miała miejsce 14 kwietnia 1912 roku.

„Titanic” przedstawia historię Jacka (Leonardo DiCaprio) i Rose (Kate Winslet) – dwojga  zakochanych w sobie ludzi, pochodzących z zupełnie różnych środowisk społecznych, co teoretycznie przekreśla szanse na ich miłość. Film został nakręcony jako opowieść starej już – w 1997 roku (a więc kilkadziesiąt lat po wydarzeniach) – Rose, która wspomina odległą przeszłość.

Młodzi poznają się podczas „dziewiczego” rejsu na statku R.M.S Titanic. To największy statek pasażerski swoich czasów. Na jego pokładzie znajdowało się 2200 osób. Niestety niezatapialny statek spotyka ogromna tragedia, która zmienia życie nie tylko zakochanej pary, ale także tysięcy podróżujących razem z nimi ludzi.

Dzieło należy do najbardziej kasowych filmów. Pomimo upływu tylu lat należy ono do najchętniej oglądanych. Utwór jest ponadczasowy. Śmiało można zapytać rówieśników, czy oglądali „Titanica” – zapewne większość, jeśli nie wszyscy odpowiedzą, że tak. Do obejrzenia nie tylko bogata fabuła, ale również genialne odwzorowanie katastrofy. Należy też wspomnieć o bohaterach. Są młodzi, piękni, nietypowi, fascynujący, tragiczni. Para jest sobie pisana. Rose jako melancholiczka nie doświadczyła czułości od swojego obecnego partnera. Jack jako romantyk, malarz oraz buntownik nie może znaleźć swojego miejsca w życiu, znajduje je natomiast w ramionach Rose.

Ich miłość jest nieosiągalna. Pomimo tego więzi ich łączące coraz bardziej ciekawią, wciągają i intrygują. Na uwagę zasługuje więc na pewno gra aktorska. Genialny DiCaprio w roli wrażliwego indywidualisty wypada świetnie. Można stwierdzić, że to dzięki niemu wiele kobiet ogląda ten film z uwielbieniem. Gdy mam okazję ujrzeć Kate Winslet w innych rolach, zawsze gdzieś z tyłu głowy widzę w niej zagubioną pannę DeWitt.

Twórcą wspaniałej muzyki, która odgrywa ważną rolę w filmie, jest James Horner. Ścieżka dźwiękowa jest bardzo nastrojowa i specyficzna. Idealnie pasuje do wyświetlanego obrazu. Nadaje mu więcej tragizmu, ale zarazem podkreśla wątek romantyczny Z filmu pochodzi bardzo znany utwór Celine Dion pod tytułem „My Heart Will Go On”. Efekty specjalne wypadły tutaj kapitalnie. Finezyjnie zostało ukazane nieszczęśliwe zakończenie rejsu.

Jest to historia godna obejrzenia, chociażby z powodu wątku historycznego. Wydaje mi się, że każdy choć raz oglądał „Titanica”, a jeżeli nie, to na pewno słyszał o tym filmie. Wszak to już klasyk, który nawet przy którymś z kolei seansów wyciska z oczu łzy.

 

Agata Nowaczyk

 

Ocena: 9/10
Reżyseria: James Cameron
Scenariusz: James Cameron
Zdjęcia: Russell Carpenter
Muzyka: James Horner
Główne role: Leonardo DiCaprio, Kate Winslet, Billy Zane, Kathy Bates
Kraj produkcji: USA
Czas trwania: 195 minut
Rok produkcji: 1997
Tytuł oryginalny: „Titanic”
Gatunek: melodramat, katastroficzny